Zbiorowa odporność – plusy i minusy

Zacznijmy od jednego z wielu artykułów, który próbuje usprawiedliwić dyskryminację i karanie rodziców za nieszczepienie dzieci argumentem o zbiorowej odporności (zbiorowa odporność to w skrócie ochrona osób bez uodpornienia poprzez  wysoką wyszczepialność w społeczeństwie):

„Szczepienie nie gwarantuje jednostce całkowitej odporności na chorobę ona może się pojawić, choć słabsza i z mniejszą ilością powikłań. Dlatego potrzebna nam jest odporność zbiorowa, dzięki której ci, którzy mogliby zachorować, z dużym prawdopodobieństwem w ogóle nie zetkną się z danym czynnikiem chorobotwórczym.” Medycyna24.pl

Cytowany akapit zawiera kluczowy element potrzebny do zrozumienia postawy zwolenników obowiązku (a nawet przymusu) szczepień, czyli:

  • poszczepienne zbiorowa odporność prowadzi do eliminacji (a właściwie ograniczenia) czynnika chorobotwórczego w środowisku.

Jednym z głównych celów WHO na całym świecie jest eradykacja wirusa odry, z ciągle przesuwającą się datą, aktualnie jest to rok 2015 dla Europy. Oczywiście problemy z osiągnięciem założonego celu przypisywane są nieszczepionym (VaccinesToday.eu 2011), co pokazuje jak mało znana jest Historia szczepień przeciwodrowych w Polsce czy Historia szczepień przeciwodrowych w USAi jak niska jest świadomość negatywnych konsekwencji ograniczenia obecności wirusa odry w środowisku .

 

O zbiorowej odporności przeciwko odrze

Koncepcja „zbiorowej odporności” została zdefiniowana za czasów, kiedy uważano, że:

  • naturalne przejście pierwotnej infekcji wirusowej (np. ospa, różyczka, odra) daje dożywotnie uodpornienie.

Dziś wiemy, że to założenie było błędne. Tylko dzięki regularnej styczności z wirusem odry i reinfekcji możliwe jest dożywotnie podtrzymanie indywidualnego uodpornienia i przekazanie pasywnego uodpornienia (matka -> dziecko) niemowlętom. Opisane poniżej negatywne skutki szczepień nie były brane pod uwagę podczas wprowadzania masowych szczepień.

Negatywne skutki poszczepiennej zbiorowej odporności

  • Szczepienia spowodowały zmniejszenie efektywności biernego uodpornienia przekazywanego niemowlęciu przez matkę i przesunięcie podatności na zachorowanie na odrę na niemowlęta urodzone przez szczepione w dzieciństwie kobiety. Doskonale zaobserwowano to negatywne zjawisko w Polsce podczas epidemii w latach 1997-1998. Oczywiście proponowanym rozwiązaniem jest wcześniejsze szczepienie niemowląt:

Podczas epidemii odry w latach 1997 – 1998 w Polsce odnotowano wysoki odsetek zarażeń dzieci do 1 roku życia (24,6/100 000, w porównaniu z 5,5 / 100 000 w całej populacji). Rutynowe szczepienia przeciwko odrze dla dzieci w wieku od 13 do 15 miesięcy zostały wprowadzone w Polsce w 1975 r., a w 1991 r. dodano drugą dawkę. Zalecany wiek szczepienia przeciwko odrze wyznaczono na podstawie informacji z lat, gdy większość matek przechorowały w sposób naturalny odrę. Obecnie wiele matek zostało zaszczepionych szczepionką przeciwko odrze. Dzieci matek, które zostały zaszczepione przeciwko odrze, mogą prędko być pozbawione biernej odporności [pochodzącej np.  z mleka matki – przypis tłumacza], ponieważ szczepionka daje niższy poziom przeciwciał niż naturalne przechorowanie. Z tego względu oznaczono miano przeciwciał odrowych w grupie kobiet zaszczepionych, w grupie kobiet niezaszczepionych, w grupie u dzieci, których matki urodziły się po 1976 r. i prawdopodobnie zostały zaszczepione (1 Grupa), oraz w grupie dzieci, których matki urodziły się przed 1969 r. i prawdopodobnie przechorowały odrę w sposób naturalny (2 Grupa). Wszystkie kobiety, które urodziły się przed wprowadzeniem rutynowych szczepień, miały znacząco wyższą średnią geometryczną mian przeciwciał odrowych niż szczepione kobiety (P<0,001). Także dzieci z grupy 2, niezależnie od wieku, miały wyższą średnią geometryczną mian przeciwciał odrowych niż dzieci z 1 Grupy. Spadek poziomu przeciwciał odbywał się zdecydowanie szybciej u dzieci, których matki nabyły odporność poprzez szczepienie. Jako że obecnie większość kobiet w wieku rozrodczym jest zaszczepionych przeciwko odrze, należy rozważyć wcześniejsze szczepienie dzieci.”

Źródło: Immunity against measles in populations of women and infants in Poland, Vaccine 2003

  • Masowe szczepienia przeciwodrowe wśród dzieci, zmniejszające obecność wirusa odry w otoczeniu, prowadzą do braku reinfekcji i tzw. zaniku poszczepiennego uodpornienia („secondary vaccine failure”) wśród dorosłych, czyniąc wiele osób z tej grupy wiekowej podatnymi na ewentualne zachorowanie na odrę, która wcześniej była chorobą dotykającą głównie dzieci:

„The vaccination-induced measles virus antibodies decline in the absence of natural booster infections. It is important to follow how long the protection achieved by the present vaccine programme will last after elimination of indigenous measles.”

Źródło: (Vaccine-induced measles virus antibodies after two doses of combined measles, mumps and rubella vaccine: a 12-year follow-up in two cohorts, Vaccine 1998)

  • Brak styczności z zarazkiem odry i brak reinfekcji ma również negatywny wpływ na osoby, które w dzieciństwie przeszły tą chorobę. Z badań w Japonii wynika, że bez styczności z wirusem odry skuteczność biernego uodpornienia niemowląt zmniejszyła się nawet w przypadku matek, które w dzieciństwie naturalnie przeszły infekcję wirusem odry:

„The mothers of these infants had had natural measles infection during childhood. Geometric mean titres (GMTs) of cord blood NT antibodies gradually decreased after 1989 and the GMTs of the most recently born infants were significantly lower than those of infants born in the first few years of the study. These observations suggest that even in mothers who experienced natural measles in childhood, recurrent exposure to natural measles is necessary in order to maintain adequate antibody levels for effective passive immunity of their infants.”

Źródło: (Reduced passive measles immunity in infants of mothers who have not been exposed to measles outbreaks, Scand J Infect Dis. 1999)

  • W efekcie końcowym podatność na zachorowanie na odrę została przeniesiona na niemowlęta i osoby dorosłe, co sprawia, że choroba ta stała się groźniejsza niż w przeszłości, gdyż ryzyko komplikacji w tych grupach wiekowych jest największe.

Okazuje się, że naturalne przechorowanie odry u dzieci umożliwiało dorosłym styczność z zarazkiem i reinfekcje co powodowało utrzymanie dożywotniego uodpornienia, jak również przekazywanie niemowlętom biernego uodpornienia. Ten cykl został kompletnie zniszczony przez masowe szczepienia.

W dalszej konsekwencji:

  • Podtrzymanie stanu ograniczenia ilości wirusa odry w środowisku wymaga kontynuacji masowych szczepień oraz uzależnienia przyszłych generacji od masowych szczepień i możliwych kolejnych dawek przypominających (Heffermann 2009).
  • Podtrzymanie stanu ograniczenia ilości wirusa odry w środowisku wiąże się też z nakłanianiem obecnych i przyszłych generacji dzieci do przyjmowania preparatów przeciwodrowych wraz z coraz większą ilością innych wirusów. Do niedawna dostępne były pojedyńcze preparaty przeciwko odrze, jednak obecnie ograniczono wybór i dostępny jest jedynie preparat trójskładnikowy: świnka+odra+różyczka (MMR). Ani dorosły, ani dziecko nie może zaszczepić się przeciwko odrze (ani przeciwko różyczce) preparatem pojedynczym, a na rynku obecny jest już preparat świnka+odra+różyczka+ospa (MMRV) – jaki wybór będzie za  50 lat?

Opisane powyżej negatywne skutki masowych szczepień zaobserwowano i opisano w literaturze medycznej w ostatnich latach. Równocześnie na przestrzeni ostatnich lat zmieniano argumentację dotyczącą konieczności uzyskania zbiorowej odporności.

 

Argumentacja dotycząca konieczności uzyskania zbiorowej odporności i eradykacji zarazka odry

Argumentacja dotycząca konieczności eradykacji zarazka odry poprzez szczepienia bazowała do niedawna na potrzebie ochrony osób szczególnie narażonych na ciężki przebieg choroby, które nie mogły zostać poddane szczepieniom ochronnym. Ta argumentacja została jakiś czas temu częściowo przedefiniowana, ponieważ:

  • dziś szczepi się wszystkie dzieci, a przeciwwskazania praktycznie nie istnieją:

„Dziś szczepienia są już na tyle bezpieczne, że lekarze zalecają je nawet dzieciom przewlekle chorym, co jeszcze przed kilkoma laty budziło ogromne kontrowersje. „Obecnie żadna choroba nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia. Trzeba tylko wybrać najlepszy moment. Na przykład nie podawać alergikom, gdy pylą uczulające rośliny” mówi prof. Danuta Chlebna-Sokół z łódzkiego oddziału Polskiego Towarzystwa Wakcynologii. Wykazano też, że szczepienia są niezwykle przydatne wcześniakom, bo nie tylko uodparniają je przeciwko tym chorobom, na które dostały szczepionki, lecz także wzmacniają cały układ odpornościowy. Dzięki nim szybciej dojrzewa i wcześniej podejmuje walkę z zagrożeniem. „Chronimy także dzieci z chorobami neurologicznymi, bo każda infekcja mogłaby pogorszyć ich stan zdrowia. Podajemy również dzieciom leczonym z powodu nowotworu, bo inaczej ich osłabiony układ odpornościowy nie poradziłby sobie z bakteriami czy wirusami”, dodaje prof. Chlebna-Sokół.” (Neewsweek 2010)

  • dziś zrezygnowano z wielu wcześniejszych przeciwwskazań do szczepień (np. dzieci z powikłaniami neurologicznymi poddawane są również szczepieniom – Warsztaty Wakcynologiczne 2010),
  • nie prowadzi się badań przesiewowych identyfikujących dzieci, które nie powinny być szczepione wg standardowego programu szczepień (np. dzieci z pierwotnymi zaburzeniami odporności – RynekZdrowia.pl 2010),

Obecnie podstawą do propagowania masowych i obowiązkowych szczepień jest przede wszystkim niedoskonałość szczepień samych w sobie (a właściwie fakt, że nie wszyscy reagują odpowiednią reakcją immunologiczną na szczepienie):

„Szczepienie nie gwarantuje jednostce całkowitej odporności na chorobę – ona może się pojawić, choć słabsza i z mniejszą ilością powikłań. Dlatego potrzebna nam jest odporność zbiorowa ….” Medycyna24.pl

Dlaczego to jest istotne?

Paradoksalnie, mimo obietnic łagodnego przebiegu choroby dla niewielkiego procenta szczepionych osób (których organizm nie uodpornił się „w pełni” po szczepieniu), właśnie tym osobom „należy” zapewnić dodatkową ochronę poprzez masowe szczepienia innych osób. Dodatkowa ochrona jest najczęściej używanym argumentem w promowaniu przymusu masowych szczepień i dyskryminacji nieszczepionych dzieci. Prawdziwym motorem napędowym masowych szczepień wydaje się być jednak obecny program eradykacji odry, w którym mają obowiązek uczestniczyć wszystkie kraje należące do WHO (czytaj więcej Global eradication of measles 2010).

Eradykacja odry – niemożliwa?

Wielokrotne przesunięcia terminu eradykacji odry mają długą historię. Obecna niechęć do preparatów MMR może nie być najważniejszym problemem tego programu. Szereg publikacji opartych na modelach epidemiologicznych pokazuje, że masowe szczepienia doprowadziły do tego, że ogromna populacja dorosłych nie ma uodpornienia z powodu a) nieskuteczności szczepień u niewielkiego procenta szczepionych (tzw. primary vaccine failure) i b) zaniku poszczepiennego uodpornienia z upływem czasu od ostatniego szczepienia (tzw. secondary vaccine failure), co może w przyszłości doprowadzić do epidemii wśród tych osób, np.:

„In the absence of vaccination, lifelong immunity is maintained through frequent encounters with infection, which act to boost the waning immune memory (this agrees with the findings of Whittle et al. 1999). However, when vaccination is introduced the prevalence of infection declines, which in turn reduces the amount of boosting and hence the level of immunity (in agreement with Muller 2001).

In particular, we show that moderate waning times (40–80 years) and high levels of vaccination (greater than 70%) can induce large-scale oscillations with substantial numbers of symptomatic cases being generated at the peak. In addition, we predict that, after a long disease-free period, the introduction of infection will lead to far larger epidemics than that predicted by standard models.”

Źródło: (Implications of vaccination and waning immunity, Proc. R. Soc. B 2009)

Jak wyglądałaby dziś pełna analiza korzyści i ryzyka, biorąc pod uwagę wszystkie negatywne skutki masowych szczepień przeciwko odrze? Czy społeczeństwo zaakceptowałoby te masowe szczepienia, mając świadomość wszystkich skutków ubocznych szczepień i wiedzę umożliwiającą ograniczenie komplikacji wśród dzieci wysokiego ryzyka?

Reklamy
%d blogerów lubi to: